4 najlepsz4 gry FPS minionego roku

Gry FPS niezmiennie należą do najpopularniejszych na świecie. Ciekawa fabuła, nagłe zwroty akcji, duże mapy, rozwinięta sztuczna inteligencja przeciwników i niemały wybór broni – tym powinna móc się pochwalić każda pierwszoosobowa strzelanka. W tym zestawieniu zaproponujemy Wam kilka najlepszych gier FPS, które ukazały się w 2018 roku.

Far Cry 5 – Piąta część kultowej serii, której popularność jasno określiła „jedynka” kilkanaście lat temu. Kolejne produkcje z cyklu kontynuują to, co najlepsze w serii, jednocześnie doskonaląc grafikę i tryby rozgrywki. W „piątce” udajemy się do USA, gdzie pełnimy rolę policjanta rozpracowującego tajemniczą sektę. Jest to spora zmiana w porównaniu do poprzednich części, których akcja toczyła się w dżungli, tropikalnych lasach czy na sawannie.

Call of Duty: Black Ops IIII – Serii Call of Duty nikomu przedstawiać nie trzeba, choć w czwartą część tego cyklu być może nie każdy miał okazję grać. Są w niej zawarte misje szkoleniowe oraz rozbudowany tryb multiplayer. Co ciekawe, autorzy nie stworzyli trybu gry dla pojedynczego gracza.

DayZ – Postapokaliptyczne strzelaniny to jeden z uniwersalnych, gotowych scenariuszy na dobrą grę FPS. Postanowili skorzystać z niego również twórcy DayZ i zdecydowanie im się to udało. Większość populacji zamieniła się w okrutne Zombie, a my musimy się w tym świecie jakoś odnaleźć.

Insurgency: Sandstorm – Fabuła gry przenosi nas na Bliski Wschód, gdzie wybucha nieoczekiwany konflikt. Akcja dzieje się na zróżnicowanych mapach, a my bierzemy udział w różnych misjach, także tych kooperacyjnych.

Jak widać, poprzedni rok gracze preferujący gry FPS z pewnością mogą zaliczyć do udanych. Ukazało się wiele ciekawych produkcji, w tym cztery, które postanowiliśmy wyróżnić w tym artykule. Z niecierpliwością czekamy na to, co przyniesie nam 2019 rok. Póki co twórcy zaprezentowali Borderlands 3, czyli humorystyczną strzelankę, a także Generation Zero – grę, w której trafiamy do świata opanowanego przez roboty. Ten rok zapowiada się więc równie ciekawie, co poprzedni.